No to Cześć!
Wiem, wiem, wiem, troszeczkę upłynęło od zakupu książki Zeznania Niekrytego Krytyka.
Dopiero teraz znalazłam trochę czasu na napisanie posta. ;). Taki urok wakacji :). Ale trochę o książce. ;)
Wiedziałem, że to tylko kwestia czasu zanim dorwę książkę Macieja Frączyka „Zeznania niekrytego krytyka”.
W sumie nic dziwnego, dzisiaj Niekryty Krytyk to nie tylko najpopularniejszy kanał na polskim YouTube, to również księgarnia, sklep z koszulkami oraz własna audycja na antenie Radia Zet. To olbrzymi potencjał i wciąż liczne grono oddanych fanów (i hejterów) również – książka jest więc kolejnym etapem rozwoju postaci którą stworzył Maciej Frączyk oraz prostym sposobem na monetyzację popularności.
Książkę specjalnie kupiłam na podróż w samolocie no bo co można robić? Czytało się ja bardzo milo. Jest to raczej książka która nie wniesie nic ważniejszego do waszego życia. Taki felieton. Sposób na nudę. Ale nie żałuję ze ja przeczytałam. :) Książka jest bardzo śmieszna. < font-family: Verdana, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px;">Pierwsze strony ukazują zabawną scenę bardzo w stylu Frączyka. Następnie czytamy jak w ogóle doszło do tego, że książka została napisana.Pan Maciej opisuje problemy młodzieży, wypowiada się na różne tematy w bardzo rubasznym stylu, który uwielbiam. Wszystko jest zrobione tak, by czytało się miło. Co jakiś czas możemy zobaczyć obrazki odnoszące się do opisywanej akurat sytuacji. Sama jestem nastolatką, więc to z jaką swobodą i luzem autor opowiada o różnych trudnościach i dylematach, które trapią na co dzień niejednego z nas, bardzo mi się podoba. Rzadko który dorosły potrafi trafić do młodzieży, a Niekryty robi to piekielnie dobrze. Czasami jak widziałam obrazki to strasznie się z nimi identyfikowałam. :) Pan Frączyk nie naskakuje na młodzież, on stara się ją zrozumieć. Daje jej przykład. Uświadamia ją. Próbuje wpoić swoim czytelnikom, że z seksem trzeba być naprawdę ostrożnym, a wulgaryzmów należy używać z głową, nie należy bluzgać nimi na lewo i prawo. Opowiada nam o tym jak został tym, kim jest teraz. Nie było to wcale takie łatwe, jak niektórym może się wydawać .Język utworu jest prosty ale dosadny, i o to właśnie chodziło, by w nieskomplikowany sposób pokazać co się ma do powiedzenia. Na nic będą wyszukane zdania, jeśli nie osiągnie się zamierzonego celu. Oczywiście w książce nie zabrakło humoru, który jest charakterystyczny dla twórczości tego Pana. Jednak jest on tutaj zupełnie na miejscu. Ułatwia przekaz, i nadaje książce tego co widzimy w każdym filmiku.
Wiele osób twierdzi, że utwór został napisany dla pieniędzy. Nawet jeśli, to co? Skoro ktoś poświęca swój czas, stara się rozwijać i tworzy coś dobrego, to oznacza, że musi robić to za darmo, bo innym wypadku się sprzedał? Chyba z czegoś trzeba żyć, więc dlaczego nie połączyć pasji razem z pracą?Czytając książkę oceniam ją po treści, a nie po tym czy autor chce zarobić. Chyba każdy twórca wydaje coś, bo chce zarobić, a jeśli jego dzieło jest naprawdę dobre, to dlaczego ma za nie nie dostać pieniędzy? Niestety niektórzy wolą ,,hejtować”, zamiast przeczytać i dopiero wtedy oceniać. Książka pełna jest humoru i na pewno zostanie szybko „pochłonięta” przez nastolatków, a rodzice – na przykład moi – mogą mieć początkowo problemy z sięgnięciem po tę lekturę, ale uważam, że jest to książka dla ludzi w każdym wieku i myślę, że Maciek - Niekryty Krytyk – pisząc ją myślał także o tym, by trafiała do rodziców. Serdecznie polecam.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz