środa, 10 lipca 2013

Sport

Chyba czasami  każdy z nas nie ma ochoty ani chęci stać pół godziny przed szafą  i wybierać w co ma się ubrać. Ja  mam tak dosyć często. :)  No cóż taka natura lenia. ;) Wtedy wskakuję w moje ukochane dresy bądź alladynki albo jakieś luźne spodenki. Na górę T-shirt, czapka bejsbolówka i adidasy. Lekki makijaż a najlepiej w ogóle, włosy związane w wysoki kucyk bądź koka. I nikt już mnie nie pozna oprócz mamy i przyjaciół. Mam dla was parę stylizacji sportowych. :)

do biegania


na rower


luzzzz


na sportowo


Lunch time


do biegania


to city


na siłownie 


at house



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz