poniedziałek, 4 listopada 2013

Do czytelników

Już ponad dwa tysiące wyświetleń.

Ja wiem, że ta liczba jest śmieszna w porównaniu do liczby odsłon innych blogów, ale my (bloggerzy) potrafimy się cieszyć z każdego kolejnej odsłony. Ta radość, że jednak ktoś czyta, ktoś wchodzi i komuś się przydają te informacje zawarte na naszej stronie, jest po prostu nie do opisania. Czuje się wtedy potrzebna, mam co robić i czuję tą mobilizacje, zapał do pracy. Ja wiem, że ostatnio bardzo mało piszemy, że cisza jest u nas, ale tak to czasem bywa z życiem. Raz nie mamy czasu, raz chęci, a raz po prostu problemy nad przytłaczają. Ale to poczucie przydatności tak cieszy duszę człowieka. Wiem, że większość ludzi, którzy weszli na naszego bloga są w poszukiwaniu informacji. Mimo to wierzę, że są osoby, które jednak są stałymi obserwatorami.
Ciągniemy tego bloga... w sumie nie wiem ile ale nie jest to długo. Może pół roku? A wydaje mi się, że ten blog w tak krótkim czasie stał się częścią mojego i P. życia. Że bez niego czułybyśmy pustkę w sercu. Tak jakby był on od zawsze. Dziwne, prawda?
Czasem wydawało mi się, że prowadzenie bloga to prosta sprawa, ale to nie prawda. Trzeba w niego włożyć dużo czasu, chęci, weny i energii, której często brak. Teraz widzę, że to ciężka sztuka. Ale nie chce aby stało się to moim obowiązkiem, bo z obowiązkami jest tak, że im dłużej je wykonujesz tym bardziej czujesz do nich niechęć. A ja nie chcę czuć wstrętu do czegoś, co stworzyłam (razem z P.)

W imieniu moim i P. chciałyśmy podziękować wam, nasi drodzy czytelnicy, że weszliście tutaj. Że przeczytaliście posta, że poświęciliście nam swój cenny czas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz